Strona używa ciasteczek (cookies). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Czytaj więcej


International Institute of Not Doing Much

Firma dziękuje

https://slowdownnow.org/

Strona z wykorzystaniem najlepszego absurdalnego brytyjskiego humoru, nieodległego od stylu Monthy Pythona, promuje coś zupełnie innego niż zwiększanie aktywności oraz osobistej i zawodowej efektywności. Taki świat równoległy gdzie nierobienie za dużo jest cnotą, nad którą prowadzi się badania naukowe by ten stan rozpowszechnić, multitasking jest postrzegany jako słabość moralna (ale nie w przypadku kobiet!), a gettingthingsdoneitis jest uważany za niebezpieczny stan kliniczny. Ale wśród absurdów znajdą się nawiązania do filozofii i wcale nie takie odjechane lecz całkiem mądre teksty, opinie oraz rady, np. lista porad jak zwolnić.

Satyra odczarowująca absurdy korporacji. Doskonała jeśli ktoś potrzebuje poluźnić objęcia firmy, zmniejszyć jej wpływ na psychikę i zwiększyć odporność na indoktrynację.
W trakcie trwającej reorganizacji (czytaj fali zwolnień), po przejęciu firmy przez „globalnego gracza”, Adam, jeden z menedżerów zostaje zaproszony do luksusowej wili na weekendowe spotkanie by … no właśnie, nie bardzo wiadomo po co. Nie ma harmonogramu, nikt go nie informuje jaki jest cel spotkania. Gdy Adam, przyzwyczajony do tradycyjnego, uporządkowanego stylu pracy naciska by się czegoś dowiedzieć, otrzymuje od swojego nowego szefa i trenerki personalnej sprzeczne komunikaty – najpierw pytanie czemu nie potrafi wykorzystać sytuacji i się zrelaksować, a później oczekiwanie zaangażowania i inicjatywy – w końcu weekend jest na koszt firmy. Niby luz i relaks ale Adam jest ciągle oceniany a reguły tej oceny są nieznane. Nie liczy się co osiągnął, ale to jak pasuje do firmy. Musi zmienić własną tożsamość lub raczej nieustannie ją zmieniać. Ma być sobą, ale to „sobą” musi być zgodne z aktualnym(!) oczekiwaniem firmy, trudnym do uchwycenia. Nie ma stałych
reguł, osiągnięcia o niczym nie decydują. Trzeba przyjąć „corporate identity”
a i to niczego nie gwarantuje.