Strona używa ciasteczek (cookies). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Czytaj więcej


David C. Korten

When Corporations Rule the World

Kategorie: książki

Korporacje w Polsce mają złą opinię. Kojarzą się z odmóżdżeniem, nadgodzinami, pracą w stresie nad nie zawsze sensownymi zadaniami, narzucanym korporacyjnym stylem, „Mordorem na Domaniewskiej” i wszystkim co się z tym wiąże. Na ogół patrzymy na korporacje właśnie z naszej indywidualnej perspektywy, przez kontekst tego jak się tam pracuje. Rzadko oceniamy je myśląc jaką rolę pełnią w lokalnej i globalnej ekonomii i jaki mają wpływ na losy świata. Ta książka jest właśnie o tym.

Opinia autora jest jasna – korporacje są złe i prowadzą świat do katastrofy. Nie jest to opinia anarchisty, antyglobalisty czy „lewackiego” myśliciela oderwanego od rzeczywistości. Referencje autora są bez zarzutu – Standford i Harvard Business School, USAID, Ford Fundation i w końcu organizacje pozarządowe. Wpływ korporacji i światowego systemu finansowego na kraje rozwijające się mógł obserwować na miejscu. Nie spróbuję przedstawić jego argumentów bo jest ich zbyt dużo. Powalają logiką, precyzją i potwierdzającymi je przykładami. Korten jasno udowodnia że w obligatoryjnej pogoni za zyskiem coraz bardziej ponadnarodowe
korporacje niezwiązane z żadnym miejscem i mające zobowiązania tylko wobec
udziałowców, niszczą świat przyjazny dla ludzi zarówno w krajach bogatych jak
i biednych. Problem nie leży tylko po stronie korporacji ale również systemu finansowego. Jedno wspiera drugie i jest tak naprawdę drugą stroną tej samej monety. Książka zawiera jedno z kilku znanych mi wyjaśnień dlaczego „corporate social responsibility” to tylko działanie PR, dlaczego obecny system ma już niewiele lub nic wspólnego z „niewidzialną ręką rynku” opisaną przez A. Smitha, czym jest kolonializm korporacyjny, że faktycznie istnieje ogólnoświatowy spisek tylko jest on inny niż wyznawcy teorii spiskowych myślą. Spisek w dużej części nie jest tajny i należą do niego główne światowe instytucje – Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Światowa Organizacja Handlu. Chociaż fora mniej oficjalne też istnieją. Dzięki tym instytucjom świat jest w mniejszym stopniu rządzony poprzez demokratycznie wybranych przedstawicieli niż się to oficjalnie powtarza.
Po lekturze człowiek zdaje sobie sprawę, że żyjemy w świecie iluzji w dużym stopniu stworzonym właśnie przez korporacje. Pierwsze wydanie książki ukazało się w 1995 ale aktualność opisanych mechanizmów potwierdzają jej kolejne, świeże wydania i kilka światowych kryzysów, które od tego czasu przeżyliśmy. I nie wygląda, by ten system mógł się zmienić w kontrolowany sposób. Dopiero jak porządnie zatrzęsie, z czym będą wiązały się duże cierpienia, coś się zmieni. A do tego czasu dalej będziemy niszczyć społeczności i planetę…
Po tej lekturze potrzebuję jakiejś bardziej optymistycznej książki…