Strona używa ciasteczek (cookies). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Czytaj więcej


Tom Phillips

Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko.

Kategorie: książki
Tagi:

W „Pułapkach myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym” Daniel Kahneman opisał błędy poznawcze popełniane przez ludzi. Książka, napisana w popularnonaukowym stylu, rozwiewa wyobrażenie, że myślimy racjonalnie i popiera to mnóstwem opisów eksperymentów oraz badań. Robi wrażenie.

Tom Phillips w „Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko” dostarczył przykładów na pomyłki popełniane w ciągu całej naszej historii, podczas wydarzeń, które miały zasadniczy wpływ na losy grup społecznych, narodów, regionów. Może przypominacie sobie takie historie jak wprowadzenia królików do Australii, zmianę biegu rzek nawadniających jezioro Aralskie, wymordowanie wróbli w Chinach? A wiecie, że przy wprowadzeniu i upieraniu się, by kontynuować używanie benzyny ołowiowej też popisaliśmy się raczej niefrasobliwością (delikatnie mówiąc) niż mądrością? Gdy przyglądniemy się z odpowiedniej perspektywy naszej historii, to narzuca się pytanie do naszych przodków „gdzie mieliście rozum, gdy podejmowaliście te decyzje?!”

Ale nie ma sensu się z tego powodu biczować. My inaczej po prostu nie potrafimy. Dostrzegamy wzory tam gdzie ich nie ma, co prowadzi do błędnych interpretacji rzeczywistości. Trzymamy się podjętej decyzji ignorując przeciwstawne dowody. Nadmierny optymizm, pewność siebie i przecenianie własnych umiejętności powoduje, że nie najlepiej nam idzie ocena ryzyka i planowanie. No i klasyka – potrzeba dopasowania się, chciwość i zachłanność. To ewolucja wybrała dla nas te procesy myślowe. Dawno temu musiały mieć sens. Jednak teraz polowania, jaskinie itp. zastąpiliśmy cywilizacją, a my ciągle stosujemy stare metody podejmowania decyzji. Nie jesteśmy lepsi niż nasi przodkowie. Wystarczy pomyśleć o totalnej głupocie, idiotyzmie oraz bezmyślności, które demonstrujemy niszcząc naturę i klimat podtrzymujący naszą egzystencję na planecie. Dla miejsc pracy i krótkotrwałych zysków? Jeśli ktoś myśli, że to usprawiedliwia takie traktowanie środowiska, to koniecznie powinien przeczytać książkę Phillipsa i zacząć ćwiczyć nabieranie dystansu do siebie. Bo to jest jedyny sposób, by poradzić sobie z wbudowanym brakiem racjonalności cechującym ludzkość. Zdać sobie z tego sprawę i postępować wypatrując pomyłek.

Nie mamy żadnej gwarancji, że nasz obecny system ekonomiczny, z wszystkimi wynikającymi z niego „podsystemami”, normy społeczne i kulturowe nie są irracjonalne. (Myślę raczej, że bardzo dużo wskazuje, że w wysokim stopniu są właśnie irracjonalne). Fakt, że dominują, nie stanowi o ich poprawności. Pamiętajmy, że jesteśmy cholernie nielogiczni i dlatego goniące za nieustannym zyskiem i wzrostem korporacje, nasze szukanie satysfakcji i realizowania się w pracy, która nie czyni świata choć w minimalnym stopniu lepszym, za to żąda za dużo czasu oraz energii, demonstrowanie statusu poprzez konsumpcję, to raczej złe pomysły. Warto to mieć gdzieś z tyłu głowy klepiąc się po plecach przy okazji osiągnięcia planu sprzedaży lub wprowadzenia nowego świetnego systemu zarządzania.

Książka jest bardzo dowcipnie napisana i pomimo narastającego niedowierzania jak głupi jesteśmy, czytanie jej to czysta przyjemność.