Strona używa ciasteczek (cookies). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Czytaj więcej


Temat Tygodnia Tygodnika Powszechnego nr 13, 25 marzec 2018.

Kategorie: artykuły

Tematem tygodnia tego numeru TP są nasze relacje z nowoczesnymi mediami.

W edytorialu „Apologia Ciszy” ks. Boniecki pisze o potrzebie oderwania się od zgiełku i hałasu by ułatwić sobie kontakt z Bogiem, co można sformułować mniej religijnie – kontakt z wyższym sensem, czy z samym sobą: „cisza i oderwanie (…) pozwalają łatwiej dostrzegać rzeczywistą wartość spraw i rzeczy”.

Ale w artykule „Cyfrowy post” Mateusz Halawa krytykuje „utopie odłączenia” – czyli marzenia osiągnięciu lepszego, świadomego życia i spokoju poprzez odłączenie się od technologii. W prawdzie dostrzega negatywne symptomy używania technologii i objawy zależności od mediów, twierdzi jednak że cyfrowy detoks nie może się udać bo technologie stały się częścią naszej tożsamości i rzeczywistości. Dzięki sieci możemy w świecie funkcjonować – praktyczna strona życia bez internetu jest już prawie niemożliwa. Ponadto nowe media i technologie to nasz kontakt ze światem, nasza tożsamość jest już z nimi spleciona. Odłączenie, przerwanie kontaktu i spowodowany tym brak „nieustannego potwierdzania własnego istnienia” kończy się kryzysem tożsamościowym. To offline jesteśmy nieautentyczni.

Można się z tym zgodzić gdy pogodzimy się z faktem że nasza tożsamość potrzebuje wsparcia smartfonu i nie potrafi niezależnie istnieć. Ja jednak nie chcę zaakceptować że moja osobowość wymaga protezy internetu by się czuć dobrze ze sobą. Rozumiem ten stan ale nie akceptuję go jako zadowalający. Przez analogię – zgadzamy się, że duża część ludzkości jest otyła ale nie akceptujemy tego jako czegoś niezmiennego. Nie akceptujemy również braku działań, które by poprawiły tą sytuację. Dlaczego w takim razie mielibyśmy akceptować brak niezależnej osobowości?

Na szczęście ostatni artykuł sprawia, że temat tygodnia nie jest tylko bezradnym rozkładaniem rąk. W „Uciec z sieci – ale dokąd?” Piotr Sikora opisuje problem z siecią, czy z technologią w ogóle, jako dużo starszy niż obecna era informacyjna. Jest to tak stara jak ludzkość próba pokonywania egzystencjalnego lęku przez wzmacnianie własnego ego. Dlatego wylogowanie to za mało. Nigdy pobyt na pustyni nie był celem samym w sobie ale drogą do duchowego rozwoju. Należy sobie zadać pytanie co jest Najważniejsze, po co się odłączać. Przestrzeń, cisza, która się pojawia offline musi być czymś wypełniana. Skupiając się na Najważniejszym można korzystać z sieci „ a nie zaplątać się w niej i nie dać się w nią złowić”.

Totalne odłączenie nie jest ani możliwe, ani potrzebne. Każdy sam musi znaleźć dla siebie to „Najważniejsze”. I kierować się tym w wyborach dotyczących przeżywania chwil, które ciągle podejmujemy.