Strona używa ciasteczek (cookies). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Czytaj więcej


Barry Schwartz

Paradoks Wyboru. Dlaczego więcej oznacza mniej.

Kategorie: książki

Tezy postawione w tej książce mogą być obrazoburcze. W skrócie – współczesny nadmiar wyboru tylko pozornie zwiększa wolność, możliwość wyrażenia siebie i odczuwania szczęścia. W rzeczywistości powoduje złe decyzje, zmniejsza satysfakcję i zwiększa frustrację. Przymus wybierania z coraz większej liczby opcji w coraz liczniejszych dziedzinach życia przynosi więcej cierpienia niż jesteśmy tego świadomi. Prostota jest drogą do szczęścia. I są to wnioski poparte solidnymi badaniami i przekonywującymi przykładami.

Na coraz więcej mamy wpływ. Kultura konsumencka usuwa ograniczające bariery i w efekcie wiele wyborów, kiedyś tylko teoretycznych, stało się realnymi. Niby dobrze ale proces podejmowanie decyzji jest czasochłonny i to nie tylko gdy potrzebujemy wiedzy specjalistycznej – np. jakie ubezpieczenia wybrać, jak oszczędzać na emeryturę, itd. Dodatkowo nasze psychologiczne uwarunkowania powodują że dokonywanie optymalnych, racjonalnych wyborów to często tylko złudzenie (więcej w np. Kahneman).

Zapomina się że podejmowanie decyzji niesie z sobą psychologiczne skutki. Wolność wyboru wiąże się z przymusem decydowania i akceptowania konsekwencji. Im większy wybór, tym więcej korzyści alternatywnych tracimy. Dlatego wraz z dokonaniem wyboru wielu z nas odczuwa stratę, czego nie lubimy. Czujemy się niezdecydowani, zmuszeni do decyzji.

Mając wiele opcji w zasadzie powinniśmy dokonywać satysfakcjonujących wyborów. Tylko że z ich wzrostem rosną również, coraz bardziej trudne do zaspokojenia, oczekiwania. Jest jeszcze problem hedonistycznej adaptacji. Przez przyzwyczajenie lub zmianę punktu odniesienia, przyjemności codziennego życia stają się banalne. Wraz ze wzrostem konsumpcji wzrasta adaptacja i nieuchronne rozczarowanie spowodowane nasyceniem.

Jeśli za większe możliwości wyboru ponosimy większe koszty w postaci czasu, wysiłku mentalnego i emocji, a efektem, na skutek adaptacji i wciąż zawyżanych oczekiwań, cieszymy się krótko, to może nie warto mieć tyle możliwości? Poprzez kontrolę oczekiwań i świadomą prostotę możemy polepszyć nasze życie bardziej niż w jakikolwiek inny sposób. Droga do odzyskania części spokoju, wolności i radości z życia prowadzi przez samoograniczenie, nierealizowanie wszystkich dostępnych wyborów. To nie jest ćwiczenie w ascezie, w odmawianiu sobie, lecz sposób na to by jeszcze coś nas w życiu cieszyło. Świetne wino na co dzień przestaje tak smakować jak pite przy specjalnych okazjach. Więc jeśli nam spowszedniało to równie dobrze możemy z tego wina w ogóle zrezygnować.

Ponowne znajdywanie zadowolenia to również brak porównywania i zadowalanie się opcją wystarczająco dobrą a nie najlepszą. Ale żeby poznać co jest dość dobre trzeba poznać siebie, na czym nam zależy, co naprawdę nadaje życiu sens oraz odróżnić to od tego co nam wmówiono. (Jeśli wydaje się nam że jest to związane z materialnym posiadaniem to nie jest to wynik samopoznania). Zadowolenie z opcji wystarczająco dobrej jest bliskie odczuwaniu wdzięczności za to co mamy, gdzie i kim jesteśmy. A wdzięczność, jak nieustannie podkreślają psychologowie, jest niezbędna do odczuwania szczęścia.

Wszystko w życiu jest wyborem i zawsze mamy alternatywy. Pierwszym naszym wyborem jest to że będziemy wybierać. „Właściwy wybór to kiedy będziemy iść po ścieżkach wytyczonych, a kiedy samodzielnie wybierać ścieżki”. Gdy chcemy, lub jesteśmy zmuszeni do ciągłego decydowania trudno znaleźć czas na rzeczy naprawdę istotne. Jak pisze autor – prawdziwym wyzwaniem jest robienie właściwych rzeczy w interakcjach społecznych. A „nasze wysiłki by wybrać najlepszy samochód będą przeszkadzać naszemu pragnieniu, aby być dobrym przyjacielem”.

Kontynuuj czytanie